Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lipciu71 z miasteczka Poznań i okolice. Mam przejechane 33628.42 kilometrów w tym 1743.21 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.33 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Follow me on Strava

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lipciu71.bikestats.pl
  • DST 61.65km
  • Czas 02:26
  • VAVG 25.34km/h
  • Sprzęt scott speedster 30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bez sił

Wtorek, 3 maja 2016 · dodano: 04.05.2016 | Komentarze 14

To, że dzisiaj wyruszyliśmy zrobić jakiekolwiek kilometry graniczyło z cudem. Walki wewnętrzne trwały do godzin wczesnego popołudnia.

- dyspozycja organizmu w skali 1-10 wynosiła 2

- ilość chęci oceniałem na 3

- na szczęście obowiązkowość oscylowała koło 9 punktów :)

Ruszyliśmy zdobyć dla mnie jedną mizerną gminę Torzym. Przez pierwsze 15km każda górka była osobnym wyzwaniem na miarę zawrócenia kijem Warty. Humor poprawił długi zjazd do Sulęcina. Następnie przez Ostrów i Tursk, Małuszów idealnie gładką drogą zbliżaliśmy się do Torzymia, (zdjęcie w lustrze), lecz nie wjeżdżając do niego przez Grabów, Walewice i Koryta dotarliśmy do drogi krajowej na której mimo święta, panował spory ruch. W Poźrzadle wzrok nasz padł na piramidę.

Nie trzeba jechać do Egiptu żeby zobaczyć jeden z cudów świata ;-)

Fotka nas uwieczniła, zebraliśmy się w sobie i po chwili już byliśmy w Łagowie. Tutaj obowiązkowa Princessa i Pepsi (oczywiście w puszce). Przerwa dobiegła końca.

Jak po chwili się okazało koszmar niejedno ma imię. To co nam zaserwował odcinek Łagów – Wielowieś nie był w stanie zmieścić się w mojej głowie. Wytrzęsło nas za wszystkie grzechy. Takiego koszmaru nie wymyśliłby nawet Hitchcock. Po przejechaniu tego wszystkiego średnia wycieczki tylko przez przypadek była powyżej zera :) Nigdy więcej!!!


Kończąc ten wpis znów zaczynam się bać. Kolejny wieczór integracyjny nadchodzi wielkimi krokami. A to dopiero wtorek.

Jak mam dożyć do niedzieli ;-)???












Kategoria Gminy, szosa



Komentarze
lipciu71
| 18:16 środa, 18 maja 2016 | linkuj Może i wszelki bruk pana Boga chwali, ale na pewno wszelki pan Bóg bruku nie pochwala ;-)
Jurek57
| 11:03 środa, 18 maja 2016 | linkuj A może ... "wszelki bruk pana Boga chwali" !
lipciu71
| 14:56 wtorek, 17 maja 2016 | linkuj Ja widzę to tak: wszelaki bruk wywalić na bruk. Geniusz ze mnie :)
Jurek57
| 21:20 niedziela, 15 maja 2016 | linkuj Jak okolice Łagowa ... to sobie te kamole skojarzyłem.
Ale Remik to uszczególnił bo to tam przechodzi się inicjacę ! :-)
starszapani
| 21:25 wtorek, 10 maja 2016 | linkuj Ja też nie lubię jeździć po trzęsidupkach :D
lipciu71
| 18:08 wtorek, 10 maja 2016 | linkuj Remik dziękuję bardzo. Bruk to nie moja specjalność, ale nasza znajoma zrobiła ten odcinek przez przypadek na tym wyjeździe. Wróciła lekko rozdygotana ;-)
rmk
| 10:40 wtorek, 10 maja 2016 | linkuj Tam Cię wytrzęsło? Trzeba było wybrać się z Sieniawy do Boruszyna to zmieniłbyś zdanie, ba pisałbyś teraz że jeździłeś po równej jak stół drodze :D
starszapani
| 17:15 poniedziałek, 9 maja 2016 | linkuj Twardziel z Ciebie, dałeś radę ;)
lipciu71
| 09:52 poniedziałek, 9 maja 2016 | linkuj Ty tylko o tym myślałaś, ja musiałem to jakoś przeżyć ;-)
starszapani
| 04:06 poniedziałek, 9 maja 2016 | linkuj Tak myślałam :P
lipciu71
| 20:48 niedziela, 8 maja 2016 | linkuj Jurek - sęk w tym, że to podobno był asfalt, choć trudno go było dostrzec pod łatami i między dziurami.

Tomasz - Lubuskie inaczej zwane Brukuskie :)

starsza - dożyłem, ale po integracji piątkowej trząsłem się na widok jakiegokolwiek płynu. Nawet wody. Rogi stojącej pod ścianą szosówki, zdawały się na mnie nacierać niczym w corridzie. Białe myszki to pikuś ;-).
starszapani
| 17:42 czwartek, 5 maja 2016 | linkuj A czwartku chociaż dożyłeś? ;D
Trollking
| 19:21 środa, 4 maja 2016 | linkuj To są gorze bruki niż na wykręconym niedawno kawałku w drodze do Torunia? Nie może być.

A jeśli to prawda to piekło na ziemi jest faktem. Ale że Szatan tak wyróżnił Lubuskie? :)
Jurek57
| 14:18 środa, 4 maja 2016 | linkuj Te sławetne KAMOLE pamiętam z autopsji ! To jest kwintesencja bruków !!! Chrzest , inicjacja !!! :-)
Zawsze kiedy je wspominam , przypomina mi się tekst z filmu "Przygody dobrego wojaka Szwejka"
kiedy leżał w szpitalu z symulantami ...

... Nie oszczędzaj mnie — mówił do swego kata dającego mu lewatywę — pamiętaj o swej przysiędze. Gdyby tu leżał nawet twój ojciec albo własny brat, dawaj im lewatywę bez mrugnięcia. Pomyśl, że na takich lewatywach spoczywa Austria, a zwycięstwo będzie nasze! :-)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa wnyte
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]